Blog > Komentarze do wpisu
Życie na gorąco
- Muszę zmykać. - melduję, dopijając mojito.
- Mogę cię odprowadzić na Pragę? - pyta.
- A będziemy się całować w tramwaju? - bełkoczę, całując.
- Pewnie.
- W takim razie zgoda. Chodźmy sobie poszukać jakiegoś miejsca do całowania.
środa, 17 czerwca 2009, fourchet